Sprawozdanie za rok 2014

Sprawozdanie
z życia Parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Katowicach – Szopienicach za rok 2014.

 

Drodzy Parafianie!

Ostatni dzień starego roku zwyczajowo nazywamy jest Sylwestrem. I tak nazwa ta, a właściwie to imię, przylgnęło do tego ostatniego dnia roku, że wystarczy powiedzieć Sylwester, a błyskawicznie mamy na myśli ten jeden, ostatni dzień w roku.

Pewno noszącemu to imię papieżowi, a wspominanemu w liturgii tego właśnie dnia, nawet się nie śniło, że jego imię posłuży za skrót myślowy, tak w odniesieniu do tego ostatniego dnia roku, jak i do zabawowego witania Nowego, choć o nim samym niewielu pewno pamięta nawet tego właśnie dnia.

Niewielu z nas też wie, że ten papież Sylwester I zmarł właśnie 31 grudnia 335 roku, a co ciekawe papieżem został wybrany 21 lat wcześniej, także 31 grudnia. Ten rzymianin, co zdaje się być pewne, święcenia kapłańskie przyjął w 284 r., czyli jeszcze przed rozpoczęciem okrutnych prześladowań chrześcijan przez cesarza Dioklecjana. Za jego to czasów odbył się I sobór powszechny w 325 r. w Nicei, na którym ułożono wyznanie wiary Wieżę w jednego Boga, które odmawiamy w liturgii mszalnej do dziś i ujednolicono też obchodzenie świąt Wielkanocy w całym Kościele. I to on też dokonał uroczystej konsekracji bazylik ufundowanych już przez cesarza Konstantyna.

Kto, jak kto ale ten papież świetnie nadaje się na patrona przejścia ze starego w nowe, nawet, jeśli jest to umowne przejście ze starego roku w nowy, wszak na własnej skórze, życiu i kapłaństwie przeżył przejście z czasów prześladowań w czasy wolności dla chrześcijaństwa, z czasów ukrywania swojego kapłaństwa przed prześladowaniem w czasy publicznej konsekracji rzymskich bazylik. Można by nawet rzec, że na jego oczach dokonało się przejście ze starego świata do nowego.

My w sylwestrze zdecydowanie bardziej witamy nowe, choć nieznane i do końca nieprzewidywalne, niż żegnamy to, co stare. To prawda, że my jesteśmy i mamy być wychyleni przede wszystkim ku przyszłości. Naszą metą, finałem życia jest Przyszłość, Niebo, a siłą napędową jest Nadzieja.

Rok temu papież Franciszek składał takie bożonarodzeniowe życzenia: Niech Jezus przemieni obojętność w bliskość, a odrzucenie w przyjęcie. Czy przez ten rok byliśmy dla siebie mniej obojętni i sobie bliżsi?

Przypomnijmy sobie teraz, co wydarzyło się w naszej parafii w ubiegłym roku.
W Uroczystość Trzech Króli przy naszej stajence śpiewaliśmy kolędy. Tegoroczne „Kolędowanie na sienie” miało wyraźne odniesienie do przybywających w Betlejemskie strony Królów i Magów.

Kazania pasyjne na Gorzkich Żalach głosił nam w tym roku ks. Paweł Wróbel nasz obecny wikariusz i kapelan Szpitala Psychiatrycznego.

Tegoroczne Parafialne i Szkolne Rekolekcje Wielkopostne poprowadził dla nas O. Marcin Szafors z Kokotka, wiceprowincjał Ojców Oblatów. Była to okazja do nawrócenia, by jak najlepiej przeżyć Święta Zmartwychwstania Pańskiego.

27 kwietnia w Święto Miłosierdzia Bożego cieszyliśmy się kanonizacją papieży Jana Pawła II i Jana XXIII. Mszę św. kanonizacyjną mogliśmy w naszym kościele przeżywać wspólnie oglądając jej transmisję na specjalnie przygotowanym wielkoformatowym ekranie. W homilii wygłoszonej na Mszy św. Kanonizacyjnej papież Franciszek powiedział między innymi: W centrum dzisiejszej niedzieli wieńczącej Oktawę Wielkanocy, a którą Jan Paweł II zechciał poświęcić Miłosierdziu Bożemu, znajdują się chwalebne rany Jezusa Zmartwychwstałego. (.) Rany Jezusa są zgorszeniem dla wiary, ale są również sprawdzianem wiary. Dlatego w ciele Chrystusa Zmartwychwstałego rany nie zanikają, lecz pozostają, gdyż rany te są trwałym znakiem miłości Boga do nas i są niezbędne, by wierzyć w Boga. Nie po to, by wierzyć, że Bóg istnieje, ale aby wierzyć, że Bóg jest miłością, miłosierdziem i wiernością. (.) Jan XXIII i Jan Paweł II mieli odwagę oglądania ran Jezusa, dotykania Jego zranionych rąk i Jego przebitego boku. Nie wstydzili się ciała Chrystusa, nie gorszyli się Nim, Jego krzyżem. Nie wstydzili się ciała swego brata (por. Iz 58, 7), ponieważ w każdej osobie cierpiącej dostrzegali Jezusa. Byli to dwaj ludzie mężni, pełni parezji [męstwa] Ducha Świętego i złożyli Kościołowi i światu świadectwo dobroci Boga i Jego miłosierdzia. Byli kapłanami, biskupami i papieżami dwudziestego wieku. Poznali jego tragedie, ale nie byli nimi przytłoczeni. Silniejszy był w nich Bóg; silniejsza była w nich wiara w Jezusa Chrystusa, Odkupiciela człowieka i Pana historii; silniejsze było w nich miłosierdzie Boga, które objawia się w tych pięciu ranach; silniejsza była macierzyńska bliskość Maryi.

Jak co roku, tradycyjnie już w przedostatnią niedzielę maja grupa 29 uczniów z kl. II (12 chłopców i 17 dziewczynek) po raz pierwszy w pełni uczestniczyła we Mszy św. przystępując do Komunii św. Niestety większość dzieci nie ma doświadczenia wspólnego z Rodzicami uczestnictwa w niedzielnej Mszy św., nie tylko z powodu ich kolejnych związków małżeńskich rodziców, już niesakramentalnych, ale przede wszystkim z powodu religijnej obojętności, Ten brak przykładu życia sakramentalnego ze strony rodziców jest dla religijnego rozwoju dziecka stratą niepowetowaną.

Tradycyjnie w ostatnią niedzielę maja niemal stutysięczna rzesza mężczyzn i młodzieńców, wiernych tradycji ojców, pielgrzymowało do Piekar Śl., do Sanktuarium Matki Bożej Piekarskiej, Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej, wśród nich także nasi parafianie. Abp Wiktor Skworc powiedział wówczas: Trwałość związku małżeńskiego, szczególnie sakramentalnego związku małżeńskiego, jest wartością, której nie da się zastąpić wydumanymi konstrukcjami społecznymi. „Wspólnota małżeńska – pisze Jan Paweł II – wynika z naturalnego uzupełnienia się kobiety i mężczyzny, Bóg zaś prowadzi ją ku doskonałości w sakramencie małżeństwa”. (.) nie można iść ku przyszłości z oderwanymi od prawa naturalnego eksperymentami na rodzinie. „Cywilizacja zamętu” w tej dziedzinie jest przedsionkiem „cywilizacji śmierci”: skrajnego egoizmu i wypaczonego pojęcia wolności, braku solidarności i pogardy dla prawdy.

Boże Ciało przeżywaliśmy razem z Parafią św. Jadwigi. Świętowanie Bożego Ciała rozpoczęliśmy się uroczystą Mszą św. w kościele św. Jadwigi, którą celebrowali kapłani obu parafii z udziałem wiernych naszych Parafii. Procesja przeszła z Szopienic do naszego kościoła gdzie nastąpiło jej zakończenie. To wspólne Boże Ciało stało się już trwałą tradycją dla obu naszych parafii. W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować wszystkim Parafianom zaangażowanym w budowę ołtarzy na Boże Ciało, składających ofiary na ich upiększenie, a także dbającym o transport i nagłośnienie. Bóg zapłać serdeczne!

W ostatnią niedzielę czerwca, jak co roku, świętowaliśmy Uroczystość Odpustową ku czci naszej Patronki, Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Sumie odpustowej przewodniczył i Słowo Boże wygłosił O. Marcin Szafors OMI, tegoroczny wielkopostny rekolekcjonista.

W ostatnią sobotę września po raz 56 pielgrzymowaliśmy na Jasną Górę. W pielgrzymce uczestniczyło prawie 100 osób. Pielgrzymkę poprowadził ks. Paweł Wróbel. Bóg zapłać serdeczne wszystkim za udział!

W zakończenie 68 Tygodnia Miłosierdzia przeżywaliśmy Parafialny Dzień Chorych. Uczestnicy Dnia Chorych mogli przyjąć Sakrament Chorych i na koniec zostali obdarowani śląskim kołaczem.

We Mszach św. niedzielnych (łącznie z Mszą św. w sobotę i w Szpitalu) uczestniczyło w tym roku średnio 609 wiernych, (co stanowi nieco ponad 30% zobowiązanych), z czego ponad 316 osób przyjęło w niedzielę Komunię św., to prawie połowa uczestniczących. W tygodniu zaś we Mszach św. uczestniczyło średnio 90 Parafian, a do Komunii św. przystąpiło 81 osób, tj. 90% uczestniczących.

W tym roku mieliśmy w kościele i w Szpitalu dobrze ponad 100 wolnych intencji Mszalnych. Zanika, i niestety jest to tendencja stała, zwłaszcza u Parafian w średnim i młodym wieku, potrzeba ofiarowania Mszy św. – za swoich bliskich zmarłych, za siebie, z okazji rocznic ślubów czy urodzin.

W dalszym ciągu bolączką życia religijnego naszej Parafii mała liczba uczestniczących w niedzielnej Mszy św.! Można powiedzieć, że uczestniczący w niedzielnej Mszy św. są mniejszością. Ten grzech obojętności na niedzielną Msze św. niech w dalszym ciągu będzie przedmiotem naszej osobistej i ogólnoparafialnej modlitwy. To też polecam żarliwej modlitwie wszystkich Parafian, szczególnie naszemu Bractwu Różańcowemu i naszym chorym!

Co miesiąc gromadzimy się na Apelu Jasnogórskim, na który przyjeżdżają też wierni z sąsiednich parafii; co tydzień gromadzi nas środowa Nowenna do MBNP, a od maja do października Nabożeństwa Fatimskie.

Dzięki wsparciu sprzymierzeńców i ofiarodawców, możliwe jest stałe, coroczne dofinansowywanie przez parafię dziecięcych wyjazdów na „zieloną szkołę”, na rekolekcje ministranckie, Uczniowskiego Klubu Sportowego „Szopienice”, przygotowanie nagród za uczestnictwo w Roratach. Podobnie, jak w latach ubiegłych i w tym roku mogliśmy przygotować paczki dla chorych Parafian i ministrantów, i okazjonalnie obdarowywać starszych Parafian. Przez cały rok parafia nasza finansuje szkolne obiady dla kilkorga dzieci, uczniów naszej szkoły, dopłaca kilku rodzinom do czynszów i dwom studentom do czesnego za studia, realizuje najuboższym recepty na lekarstwa i rozdaje żywość potrzebującym.

Cieszymy się powiększającym się gronem ministrantów, Bractwem Różańcowym i Chórem.

Od kilku lat sami decydujemy, na jaki cel zostanie przekazana część płaconego przez nas podatku. Wielu z nas zechciało przekazać 1% swojego podatku na rzecz Caritas naszej Archidiecezji. Cieszymy się z rosnącej liczby tych, którzy korzystają z tej formy wspierania Caritas naszej archidiecezji. Ten sposób wspierania naszego Caritas jest ze wszech miar godny polecania.

Ważnym wsparciem budżetu parafii są comiesięczne specjalne, kopertowe ofiary składane na potrzeby kościoła. W roku ubiegłym w ten sposób wspierało swoją parafię 17 osób i rodzin. Znacznie zmniejszyło w tym roku grono tak dbających o swoja Parafię. Tym serdeczniejsze Bóg zapłać tym, którzy wytrwale wspierają swoją parafię tą specjalną, ofiarnością.

Według ubiegłorocznej kolędy na terenie parafii mieszka nie całe 2.500 katolików. Chrzest w tym roku przyjęło 22 dzieci (13 chłopców i 9 dziewczynek), to o czworo dzieci więcej, niż rok temu, w tym 15 dzieci pochodziło z małżeństw sakramentalnych, a 7 z konkubinatów.

Sakrament małżeństwa zawarły tylko 3 pary. W tym roku z comiesięczną Spowiedzią i Komunią św. byliśmy 118 razy (to mniej niż rok temu).

W kościele i Szpitalu rozdzielono nie całe 50.000 Komunii św., a to jest mniej więcej na tym samym poziomie, co rok temu. I to jest powód do radości i zadowolenia.

Na miejsce wiecznego spoczynku z naszego kościoła odprowadziliśmy z naszego kościoła 16 zmarłych (8 mężczyzn i 8 kobiet), Kilkoro naszych Parafian zostało odprowadzonych na cmentarz z kościoła św. Jadwigi w Szopienicach i św. Antoniego w Dąbrówce Małej i z kościołów poza Katowicami.

Czas teraz na informacje gospodarcze.
W tym roku przygotowaliśmy projekt, złożyli dokumenty w stosownych urzędach, uzyskali niezbędne zgody i pozwolenia, i założyli na dachu naszego kościoła instalacje fotovoltaniczną pozwalającą zamieniać energię słoneczną na elektryczną. Przy optymalnym nasłonecznieniu możemy maksymalnie uzyskać 28 kW energii. To pozwoli nam znacznie zmniejszyć wydatki na energię elektryczną. Jesteśmy drugą parafią w naszej archidiecezji dysponująca taka instalacją wpisując się w ten sposób w nowoczesne pozyskiwanie tzw. zielonej energii ze źródeł odnawialnych.

Przygotowany został koncepcyjny i wykonawczy projekt dla realizacji kolejnego etapu przebudowany wnętrza naszego kościoła, jakim będzie kaplica chrzcielna usytuowana pod chórem, wchodząc do kościoła po lewej stronie.

W poniedziałek 18 sierpnia na skutek silnego uderzenia pioruna doznaliśmy poważnych szkód. Poważnie uszkodzony został zegar sterujący i elektryczny napęd naszych dzwonów, cały monitoring wokół kościoła i urządzenie rejestrujące, zewnętrzne oświetlenie kościoła, łącza telefoniczne i internetowe, centralka telefoniczna i domofon. Wszystkie te urządzenia musiały zostać wymienione na nowe, co bardzo uszczupliło budżet naszej parafii, na dodatek nieoczekiwanie.

Czas teraz na podziękowania. Serdeczne Bóg zapłać za każdą modlitwę, życzliwość, dobre słowo i uśmiech.

Bóg zapłać za każdą ofiarę i materialne wsparcie parafii, i o tę życzliwą ofiarność serdecznie proszę, szczególnie z przeznaczeniem na przygotowywane kolejne etapy prac przy przebudowie i upiększaniu wnętrza naszego kościoła.

Dziękuję serdecznie niezawodnej przeszło 20 osobowej grupie Parafian wspierających parafię darem pracy i poświęconego czasu, dbałością o czystość kościoła i jego obejście, o jego kwiatowy wystrój, o budowanie stajenki i Bożego Grobu, strony internetowej parafii, przygotowywanie Wiadomości Parafialnych, dbałość o czystość strojów liturgicznych i obrusów. Bóg zapłać za bieżące sprzątanie kościoła i jego przygotowywanie na niedzielę dla nas wszystkich. Jest to zaangażowanie nie do przecenienia. I o ten dar pracy serdecznie proszę.

Bóg zapłać wszystkim dbającym o intencje Mszalne w I czwartki, piątki i soboty miesiąca, czcicielom św. Antoniego i św. Józefa, Niepokalanego Serca Maryi, Bractwu Różańcowemu i wdowom. To dar nieoceniony. Bóg zapłać Radzie duszpastersko – gospodarczej, Zespołowi Synodalnemu, Bractwu Różańcowemu za wytrwały dar modlitwy; Chórowi, jego Pani Dyrygent, ministrantom, Dzięki serdeczne wszystkim współpracownikom, ks. Pawłowi, Panom organistom i kościelnym, Paniom prowadzącym nasze gospodarstwo domowe, Pani katechetce.

Serdeczne Bóg zapłać wszystkim Przyjaciołom naszej Parafii naszym dobrodziejom, darczyńcom i ofiarodawcom spoza parafii. Bez ich stałego wsparcia i pomocy wszystkie nasze dotychczasowe przedsięwzięcia, remontowe i inwestycje byłby niemożliwe do zrealizowania. Bóg zapłać Zarządowi Miasta i wszystkim podległym mu instytucjom. Bóg zapłać życzliwym nam firmom, instytucjom i osobom prywatnym.

Wszystkim Parafianom serdeczne Bóg zapłać!

Wszystkich, których w jakikolwiek sposób obraziłem, bądź poczuli się przez mnie urażeni czy skrzywdzeni i żywią urazę – serdecznie przepraszam!

Na koniec wrócę jeszcze do papieża Sylwestra I, o którym piszą, że szczególnie praktykował cnotę gościnności. Wszystkim Parafianom na ten Nowy Rok, życzę pójścia śladem dzisiejszego patrona i praktykowania, każdego dnia, nie tylko świątecznie – okazjonalnie, cnoty gościnności, bo jak mówi zapomniane już przysłowie: Gość przyjdzie i pójdzie, w domu dobrobyt pozostanie, którego pod różnymi postaciami także serdecznie życzę.

Ks. Piotr Brząkalik proboszcz